Przyroda w parkach miejskich

Przyroda w parkach miejskich


Patrzysz na wersję archiwalną wątku "Przyroda w parkach miejskich" z forum forum.bocian.org.pl/




Marfu
2007-04-18, 14:03
A zatem mamy krótką aktualność z ostatniego zebrania, poświęconego możliwościom poprawy warunków przyrodniczych w parkach, oraz tego, jak to sie robi w Berlinie.

Przyroda w parkach

Przygotowujemy dłuższe krótkie opisanie problemu wraz z podstawowymi zaleceniami, jakie naszym zdaniem poprawią sytuację w stołecznych parkach. Potem pozostanie tylko zaakceptowanie tego przez decydentów...

Namor
2007-04-18, 17:59
Marfu przeczytałem Twoją relację o parkach w Berlinie i oczom nie wierzę - ja tam widziałem to wszystko tylko na opak. Drzewa wycianane przy drogach i alejkach - coś co unas by na pewno nie przeszło (Tiergarden). Są co prawda strefy "biwakowania" - nie ma kultu zielonej trawki. Ale nasze Łazienki to "puszcza amazońska" w porównaniu z parkami niemieckimi (mogę dodać też zdjęcia z Drezna z przed 1,5 miesiąca). Rzeki wybetonowane i wybrukowane, jedynie co nas zaczyna zbliżać to mają coraz większy syf (niesprzątane śmieci).
Jak mawia nasz wielce umiłowany premier nikt mi nie powie, że "czarne jest czarne, a białe jest białe"
Namor
2007-04-18, 22:48
Nie wiem skąd przesympatyczny prof. Luniak ma takie informacje - w gruncie rzeczy szkoda, że mnie nie było, bo mógłbym z Nim podyskutować. W załączeniu kilka fotek przedstawiającym mój punkt widzenia.
Namor
2007-04-18, 23:19
To jeszcze kilka prawie ciepłych zdjęć z Drezna - ukazujących dziką przyrodę miasta.

Basior
2007-04-18, 23:26
Namor, chyba mylisz kilka rzeczy, a moze Marfu powinien napisać, ze nie chodzi nam o Łazienki Królewskie, które rzeczywiście mogą świecić przykładem, ale chyba dlatego że są zupełnie odrębną instytucją...
Nam chodzi o większość warszawskich parków zarządzanych przez Dzielnice, ZOMy, ZTPy i inne miejskie struktury podlegające zazwyczaj pod BOŚ, gdzie są sztywne zasady gospodarowania prowadzące do znacznego ich zubożenia przyrodniczego. Nota bene jedno z zamieszczonych przez ciebie fotek jest podobne do fotki prof. Luniaka, ta z tablicami, tylko co jest za ta tablicą? A wyciete drzewo? Czy my protestujemy przeciwko jakimkolwiek wycinkom? Nie. Jak trzeba to trzeba i już, miasto to miasto. Natomiast kwestia liści i runa pod drzewami, martwego drewna, gęstych nasadzeń krzewów, nasadzeń roślin miododajnych i innych przyciagających zwierzęta i dających im ukrycie, i o wiele rzadsze koszenie plus odpowiednia edukacja publiczności wyjasniająca co i jak. Berlin ma wartościowe przyrodniczo parki w centrum, Warszawa ma wartościową przyrodniczo dziką Wisłe, Berlin Szprewy w mieście nie zrenaturalizuje, parki w Warszawie można zmienić.
Ja w Berlinie nie byłem, ale profesor Luniak nie jest osamotniony w swoich odczuciach:
http://www.zm.org.pl/?a=berlin-chaszcze

I jeden przykład z naszego podwórka:
W jednej z warszawskich dzielnic, konsultowałem kilka lat temu nowy projekt zagospodarowania pewnego parku, z wielu propozycji zrealizowano najmniej kontrowersyjną, mianowicie w miejscach silnie zacienionych, pozbawionych trawy posadzono bluszcz i inne rośliny okrywowe, wczesniej po wygrabieniu opadłych liści było tam ubite klepisko. Efekty: roslinki jakoś rosną, ale mimo tego że mineło kilka lat słabo wegetują. Dlaczego? Ano dlatego, ponieważ mimo że po posadzeniu podsypano je korą, aby i słusznie stworzyć namiastkę ściółki zatrzymującej wilgoć i powoli sie rozkładającej, co roku na jesieni i zimą spomiedzy roślin wygrabiane są liście, przy okazji rośliny są łamane i niszczone, a kosztująca niemało kora razem z liśćmi pojechała juz dawno na wysypisko... Tak więc zamiast zostawić ten fragment przyrodzie i mikroorganizmom cały czas się je zwalcza, w efekcie rosliny zamierają, a ptaki żerujące w ściółce nie mają co tam szukać...
Co ciekawe w tym samym czasie w sąsiednim parku firma która się nim "opiekuje" zapłaciła 20 000 zł kary za nieterminowe usunięcie liści...

I na koniec, referat i obserwacje Luniaka podparte są porównaniem awifauny obu miast, jesli chodzi o ogólny bilans Warszawa nie jest na pierwszym miejscu. Jako ciekawostka: jastrzębi (par lęgowych) w Berlinie jest więcej niz w całym KPNie..., a wróbli tyle co za dawnych lat w Wawie, czyli bardzo duzo...
Namor
2007-04-18, 23:35
Przygotowujemy dłuższe krótkie opisanie problemu wraz z podstawowymi zaleceniami, jakie naszym zdaniem poprawią sytuację w stołecznych parkach. Potem pozostanie tylko zaakceptowanie tego przez decydentów...



Jako postronny obserwator protestuje przeciwko takiej akcji. Wolę, aby Łazienki pozostały Łazienkami, Ogród Saski i Wilanów również nich będą jak były przed wiekami. Jak ktoś chce zobaczyć las niech jedzie do Puszczy Kampinoskiej lub ostatecznie dla leniwych jest rez. Morysin.

Jeśli chcemy naśladować Zachód to może w zbieraniu psich kupek. Na Boga czym innym jest park, a czym innym puszcza.
Basior
2007-04-18, 23:38
Namor, zapisałes się do Polskiej Partii Protestującej?
Namor
2007-04-18, 23:54
Namor, zapisałes się do Polskiej Partii Protestującej?



Nie należę do żadnej organizacji, nawet to tej dwuosobowej ale składki oczywiście płacę a tak w ogóle to jestem konserwatystą nie stroniącym od nowoczesności
marioptak
2007-04-19, 00:35
a ja już kilka rozwiązań wdrożyłem do parku w swoim mieście Pruszkowie i jakoś ludzie nie protestują
powiedziałbym że są zadowoleni że jest tyle dzikich zwierząt
a chciałbym zaznaczyć że park kilka lat temu był o wiele uboższy jeśli chodzi o faunę
więc myslę że powzięte działania przyniosły zamierzony skutek
a i urząd miasta chce dalej współpracować
nic tylko sie cieszyć
Jarek P
2007-04-19, 08:30
a ja już kilka rozwiązań wdrożyłem do parku w swoim mieście Pruszkowie i jakoś ludzie nie protestują



jako urzędnik odpowiedzilny za pewien park w pewnym mieście proszę o dłuższą relację.
marioptak
2007-04-19, 09:06
najlepiej by było przyjechać do Pruszkowa i sprawdzić osobiście
ale z takich najważniejszych to będzie:
- udało mi sie utworzyć w parku strefę iście puszczańską (żadnej wycinki, koszenia, jak drzewo spadnie tak leży, tylko zbieranie odpadów)
- od strony rzeki nad którą leży park również jest pozostawiony teren naturze
koszenie odbywa sie tylko 2m od chodnika a do rzeki jest jakieś 20m więc 18 metrowy pas jest naturalny
- stworzono ostoje ptaków wodnobłotnych wydzielając obszar szuwarów otaczając go fosą
to tak po krótce
- zawieszono sporo skrzynek lęgowych by pomóc dziuplakom i nie tylko
- w niedalekiej przyszłości zostaną zainstalowane tablice informacyjne co ciekawego możemy zobaczyć w parku zarówno pod względem flory jak i fauny

niestety i myśle że to problem wielu parków, ilość odpadów jest spora
ciężko ludziom wyżucać odpady do pojemników specjalnie do tego celu ustawionych
no i problem jeszcze tak zwanego szaletu miejskiego
jak nie ma gdzie to czemu nie do parku
tyle tu krzaków

wrazie pytań proszę o kontakt mailowy mariusz.grzeniewski@gmail.com
Marfu
2007-04-19, 11:25
No prosze, czlowiek poszedl sobie do domu, a tu taka dyskusja...

Namor, alez nikt nie mowi, ze nie nalezy wycianc drzew! Jezeli drzewo w parku usycha, to nalezy je wyciac, bo zagraza! Powiem wiecej - jak najszybciej powinny byc usuniete wszystkie topole, zwlaszcza w wieku... niewiem - ponad 40 lat?? Kiedys, przy calkowitej flaucie jedna z nich upadla w przedszkolu, akurat kolo Mojej Zony i naszego "wózkowanego" potomka.

Ale, nic nie stoi na przeszkodzie, aby tu i owdzie pień po wycietym drzewie pozostał leżąc pod krzakami. Aby nie wygrabniac lisci do ostatniego np. z zarośli, czy spod krzewow. Aby nie wycinac kazdej trawki - zwlaszcza, ze i tak, jezeli ma to byc trawnik, to jest to oszone za rzadko

Co do Berlina - Hmm... Judy, GacOlka, X-Bowman, Batman - bylismy tam rok temu, chodzilismy po Tiergarten - jakie sa Wasze odczucia? Nota bene, zdjecia prof. Luniaka sa wlasnie z Tiergarten...

Co do Wilanowa - jasne, ze powinien pozostac taki jaki jest, Łazienki tez (zreszta, tak jak pisal Basior, Łazienki akutar znacznie odstaja od pozostalych na plus!). Ale np. ów pomysl wymiany alei kilkudziesieciu zdrowych jesionow na japonskie wisnie? Dla mnie troche nie bardzo...

Ale jestesmy bardzo ciekawi innych głosów!
SMUGA
2007-04-19, 11:33
Nie udało mi się być na tym spotkaniu, a szkoda, bo temat mnie interesujący...
W tym czasie dopinałem umowę na zabiegi pielegnacyjne przy drzewach w zabytkowym parku w Chlewiskach k. Szydłowca...
W tym obiekcie gdzie byłem miesci sie teraz osrodek szkoleniowo-wypoczynkowy...
I po przeczytaniu artykułu Marfu myslę, ze własciciele takich obiektów za bardzo czasami dbają o takie parki...
czasami chyba bedę odradzał im taką dbałość - zwlaszcza w tych miejscach mniej wyeksponowanych...
Ponizej pare zdjeć z Chlewisk:
SMUGA
2007-04-19, 11:38
I jeszcze parę fotek z Chlewisk:
SMUGA
2007-04-19, 11:45
Powiem wiecej - jak najszybciej powinny byc usuniete wszystkie topole, zwlaszcza w wieku... niewiem - ponad 40 lat??


Acha...
Dodam jeszcze, ze ostatniej jesieni w tym parku padła topola majaca grubo ponad 100 lat i majaca status pomnika przyrody...
SMUGA
2007-04-19, 12:43
Proponuję, by TPB zleciło wykonanie dyskretnych i własciwie komponujacych sie z otoczeniem tabliczek z własnym logo i z napisem: "Część parku tętniąca własnym życiem - pamiętaj, ze gościsz tu tylko jako obserwator przyrody"...
Ja moge sie zdeklarować, ze będę takie tabliczki dawał właścicielom takich obiektów jak ten w Chlewiskach...
Oczywiście za "drobnym" finansowym wsparciem działań TPB i z zaleceniami co do "kontrolowanej niedbałości" danego fragmentu parku...
Marfu
2007-04-19, 12:46
mi sie podoba...
SMUGA
2007-04-19, 14:15
No to załaczę jeszcze cześć pokłosia zdjeciowego, bedącego ubocznym efektem negocjacyjnych rozmów z dyrekcją Centralnego Osrodka Szkoleniowego ZUS w Osuchowie k. Mszczonowa:
SMUGA
2007-04-19, 14:17
I jeszcze trochę Osuchowa:
marioptak
2007-04-19, 14:59
świetny pomysł z tabliczkami
też chętnie postawił bym takie w niektórych parkach u siebie
postaram sie zrobić jeszcze dzisiaj pare fotek
jak wygląda u mnie park
po zabiegach które opisałem wcześniej
Jurek7
2007-04-19, 15:13
Mieszkalem w Berlinie ostatnio dwa lata, wiec powiniennem cos powiedziec... Parki berlinskie sa rozne - sa dzikie (Tiergarten - wysokie krzewy, dzikie kroliki, legowy jastrzab i mandarynki) , sa silnie wypielegnowane parki (np. Schloss Charlottenburg), sa lasy miejskie (legowy bielik, zuraw i obie kanie w granicach miasta). Namor widzial po prostu inne przyklady.

Na pewno zabytkowe czesci parkow jak Wilanow i czesc Lazienek powinny pozostac tradycyjnie strzyzone.

Ale w wiekszosci mozna wprowadzic grupy krzewow, sciolke, lezace martwe drzewa. Mozna to zrobic tak, zeby bylo estetycznie i nie gromadzil sie tzw. "element".

W Berlnie jest duzo wysokich krzewow typu cisy, iglaki i niskich typu ostrokrzew, ktore odstraszaja od schodzenia ze sciezek.

Martwe drzewa i galezie uklada sie w sterty albo rodzaj plotkow czy ogrodzen wzdluz sciezek.

Drzewa sa starsze, ale na to juz nie ma rady (nasze zostaly wyciete, ich nie).

Mi nie podobaja sie np. kawalki Pola Mokotowskiego albo Dolinki Sluzewieckiej - wysokie drzewa (klony) a pod spodem klepisko.

W Niemczech i dalej na zachod strzyzyk i pokrzywnica sa pospolite w zieleni miejskiej - wlasnie z powodu krzewow.

W sumie mamy niezly przyklad dzikiej czesci Lazienek - ewentualne opory urzednikow latwo mozna oddalic pokazujac Lazienki jako wzor.
SMUGA
2007-04-19, 15:25
To mozna przyjać takie przewrotne założenie, ze te liczne polskie parki z Mazowsza, Pomorza, Wielkopolski, Warmii i Mazur, które kiedyś były np. zarządzane przez upadłe PGR-y, a teraz wygladają na coraz bardziej zniszczone i zaniedbane i niedostępne...
Że one w sumie, to nie są w złym stanie, ze przez to są coraz bardziej przyjazne wszelkim formom przyrodniczego zycia?...
Tak samo jak stare i zaniedbane cmentarze?...
SMUGA
2007-04-19, 15:32
marioptak, bo ja to tak własciwie jestem z Piastowa...
Choc teraz tam nie mieszkam...
Robi sie coś w celu ochrony Parku Hosera w Pruszkowie,na Żbikowie, zagrozonego budową tego węzła komunikacyjnego Konotopa?...
Jurek7
2007-04-19, 15:36
To mozna przyjać takie przewrotne założenie, ze te liczne polskie parki z Mazowsza, Pomorza, Wielkopolski, Warmii i Mazur, które kiedyś były np. zarządzane przez upadłe PGR-y, a teraz wygladają na coraz bardziej zniszczone i zaniedbane i niedostępne...
Że one w sumie, to nie są w złym stanie, ze przez to są coraz bardziej przyjazne wszelkim formom przyrodniczego zycia?...



Widzialem zaniedbany park w rejonie Zaborowa, ale ptakow tam jakos nie bylo... Zaniedbanie typu padajace drzewa albo dziurawy plot chyba nie pomaga... Takie parki i cmentarze zlozone tylko z duzych drzew i trawy w ogole sa dosc ubogie w ptaki...
SMUGA
2007-04-19, 15:54
No to dla odmiany małej "dziczejący" teren wokół kościółka w Radzikowie, gm. Czerwińsk nad Wisłą (pow. płoński)...
Na stałe nie ma tam ksiedza, dojeżdża w niedzielę z pobliskiej parafii...
Smutne zdjecia (bieda parafian), czy optymistyczne (wiecej przyrody)?...
SMUGA
2007-04-19, 16:14
No, a to też w sumie taki trochę park - Las Kabacki...

Daje Wam "słowo": wydawało mi się, że słyszę dzika...
SMUGA
2007-04-19, 16:15
A swoją drogą, gdzie jest bogaciej reprezentowany swiat przyrody: w Lesie Kabackim, czy w Parku w Łazienkach Królewskich?...
Namor
2007-04-19, 16:53

Daje Wam "słowo": wydawało mi się, że słyszę dzika...


Jak Las Kabacki to na pewno guziec
niektórzy jeszcze pamiętają
Wujek Adam
2007-04-19, 16:57
Cześć!
Kabaty kontra Łazienki? Zależy co mamy na myśli i czego oczekujemy
Bogactwa flory i fauny? Gatunków zgodnych z siedliskiem? Naturalnego / przekształconego ekosystemu? Celowości / przypadkowości ładu przyrodniczego? Pielęgnacji / żywiołowości w akcentach krajobrazu?
Pod jednym względem atrakcyjniejszy jest pierwszy, a pod innym drugi z tych terenów.
Wszystko zależy od punktu widzenia.
Dla porządku: Łazienki to po prostu park miejski, a raczej przydworski, ze swoją specyfiką i implikacjami stąd płynącymi. Las Kabacki jest zaś największym lasem warszawskim i stanowczo sprzeciwiam się w pojmowaniu go w kategoriach parkowych!
Do widzenia...
Wujek Adam
SMUGA
2007-04-19, 18:25
Kabaty kontra Łazienki? Zależy co mamy na myśli i czego oczekujemy


To moze inaczej Wujek Adam, ...
Które z tych zbiorowisk przyrodniczych jest dla Was ciekawsze i bogatsze w informacje?...
Dla Was i dla Waszych pasji przyrodniczych...
marioptak
2007-04-19, 20:31
marioptak, bo ja to tak własciwie jestem z Piastowa...
Choc teraz tam nie mieszkam...
Robi sie coś w celu ochrony Parku Hosera w Pruszkowie,na Żbikowie, zagrozonego budową tego węzła komunikacyjnego Konotopa?...



co do parku Hosera to byłem tam ostatnio i stwierdzam że nic sie tam nie robi w celu ochrony
tylko masowa pielęgnacja i nic więcej
każdy kto mieszka w Pruszkowie lub w okolicy wie coś na temat Żbikowa więc trudno sie dziwić że nic nie robią
z góry wiedzą że jest to skazane na niepowodzenie
tacy ludzie - społeczeństwo
na temat budowy węzła konotopa nic mi nie wiadomo
prawdę mówiąc nie interesowałem sie tą sprawą

zrobiłem troszkę fotek mojego parku ale wkleje troszkę później
litoria
2007-04-19, 20:42
Witajcie!

Parki miejskie powinny podlegać moim zdaniem innym (przynajmniej w części) zasadom, w ramach zagospodarowywania terenu, od rezerwatu o charakterze naturalnego lasu, dlaczego?

Przyroda: przyciąganie wielu gatunków, zróznicowanie szaty roślinnej (w tym wprowadzanie gatunków obcych) - absolutnie popieram. JEDNAK miasto to organizm, w którym żyją przede wszystkim ludzie i to rózni ludzie. Ja mieszkam właśnie w takim, dużym mieście. Wybaczcie, ale dla mnie priorytetem jeśli chodzi o parki miejskie jest BEZPIECZENSTWO osob przebywających na ich terenie. Park miejski powinien byc przede wszystkim PRZEJRZYSTY. Powinno sie unikac nasadzen zaburzajacych widocznosc.
Marfu
2007-04-19, 21:19
Park miejski powinien byc przede wszystkim PRZEJRZYSTY. Powinno sie unikac nasadzen zaburzajacych widocznosc.



Czyli z dowolnego miejsca widzimy pedzace tramwaje i samochody?
Namor
2007-04-19, 21:21
litoria wreszcie jakiś głos rozsądku. Tworzenie parków i ogrodów to sztuka i to o wielowiekowej tradycji. Są przecież nawet wydziały o tej tematyce na wyższych uczelniach. Są oczywiście różne szkoły, różne prądy, różne eksperymenty, ale nie przekształcajmy na siłe parków w lasy. To totalne nieporozumienie.

A park typu Pola Mokotowskie mi się osobiście podoba, bo jest otwarty szeroko na ludzi. Nie jest nawet ogrodzony - nie ma kultu zielonej trawy - można się opalać, można piknikować na trawce. Wiele masowych imprez jest tam organizowanych, chociażby coroczne Dni Ziemi. Takiej imprezy nie można przecież urządzić w Łazienkach, ani na stadionie.

I jeszcze wyjaśnienie do moich zdjęć z Niemiec - mi się ich parki podobają, ale nie widziałem tam tego o czym pisał Marfu (za prof. Luniakiem). A w Tiergarden porobiłem sporo zdjęć, bo byłem zszokowany masową wycinką zdrowych drzew - w żadnym warszawskim parku taki numer raczej by nie przeszedł.
Zgrzytnica
2007-04-19, 21:24
Park miejski powinien byc przede wszystkim PRZEJRZYSTY. Powinno sie unikac nasadzen zaburzajacych widocznosc.



Zupełnie sie z tym nie zgadzam!!!!! Idąc Twoim tokiem myślenia to w parku powinna być tylko trawa - wówczas będzie 100% przejrzystości.

Poza tym o jakim bezpieczeństwie mówisz? W mieście znacznie niebezpieczniej jest na ulicy niż w zadrzewionym parku!!!
Wujek Adam
2007-04-19, 21:50
Cześć!
Zgadzam się ze Zgrzytnicą. Nie tylko my dwoje zresztą mamy diametralnie różny punkt widzenia na zieleń parkową niż Litoria. Szkoda, że tej ostatniej nie było na wtorkowym spotkaniu OW - posłuchałaby wykładu proesora Luniaka właśnie o tych sprawach. Pan Profesor pokazywał nam niemieckie dokonania w "parkowości", które są dla nas wymarzonym wzorem.
W tej sytuacji Litoria staje w opozycji do wszystkich w Towarzystwie "Bocian", którzy zebrali się tu we wtorek by radzić nad parkowymi projektami!
Precz ze sztucznym, prześwietlonym, wygrabionym, uporzadkowanym krajobrazem! Niech przynajmniej w części parków swobodnie pleni się przyroda.
No i to nieszczęście zawlekanych i introdukowanych gatunków. Jesli chcemy na nie popatrzeć wybierzmy się do ZOO albo do ogrodu botanicznego, ewentualnie wyjedźmy sobie do krajów gdzie występują. Zaśmiecanie naszej przyrody i wywoływanie dysonansów ekologicznych nie powoduje nic dobrego. I tak już zarasta nas klon jesionolistny, robinia, dąb czerwony, sumak i inne badziewie, a wokół roi się od stonki i szrotówka kasztanowcowiaczka. I co, trzeba nam tego więcej? Radośnie i beztrosko nasadźmy wszędzie mnóstwo obcych, ekspansywnych gatunków - niech wyprą nasze...
Czy naprawdę muszę tłumaczyć oczywistości? Oj, wiosna zaszumiała chyba w główkach i czarne zrobiło się białe, a szkodliwe pożyteczne...
*
A co do atrakcyjności pod względem entomologicznym materiału zebranego w parku i w lesie: wszystko to jest wielce cenne! Bo inne, różnorodne - a przez to ciekawe. Iteresujące będą zwłaszcza gałęzie pozyskane z koron wysokich drzew, do których zwykle nie mamy dostępu. W siedzibie OW są przygotowane akwaria nawet na materiał o długości 1 m i przekroju 50 cm! Czekamy!
Pozdrawiam!
Wujek Adam
Namor
2007-04-19, 22:01
Precz ze sztucznym, prześwietlonym, wygrabionym, uporzadkowanym krajobrazem!

Nie wiem czy sobie teraz robisz jaja, czy na serio. Park to nie las.
Marfu
2007-04-19, 22:05
To ja przekazuje przeslane mi zaproszenie:

KATEDRA ARCHITEKTURY KRAJOBRAZU
WYDZIAŁ OGRODNICtwa i Architektury KRAJOBRAZU
SZKOŁA GŁÓWNA GOSPODARSTWA WIEJSKIEGO
02-786 Warszawa, ul. Nowoursynowska 159 tel. (22) 5932206, 5932211 fax. (22) 5932192,Ogr_kak@alpha.sggw.waw.pl

Pielęgnacja terenów zieleni miejskiej

26 kwietnia (czwartek) 2007

Program seminarium:

9.30 Otwarcie seminarium – dr hab. Barabara Szulczewska, prof.SGGW
9.40 Tereny zieleni w Warszawie – opinie i wrażenia – dr. Bram Mabelis
10.20 Warszawskie tereny zieleni w oczach studentów – prezentacje analiz: Parku Żeromskiego, Parku Skaryszewskiego, Parku Pola Mokotowskie, Parku Kaskada, Zakola Wawerskiego.
11.30 Przerwa
12.00 Parki warszawskie jako środowisko życia zwierząt – prof. dr hab. Maciej Luniak
12.40 Wpływ pielęgnacji parków na różnorodność biologiczną szaty roślinnej – dr Piotr Sikorki
13.30 Dyskusja
SEMINARIUM ODBĘDZIE SIĘ W KATEDRZE ARCHITEKTURY KRAJOBRAZU NA WYDZIALE OGRODNICTWA I ARCHITEKTURY KRAJOBRAZU SGGW,
WARSZAWA ul. Nowoursynowska 159 BUDYNEK 37 SALA 38 (III piętro)

Basior
2007-04-19, 22:23
Park to nie las

I nikt z nas nie twierdzi inaczej, ale uważamy ze wiele można zmienić na korzyść dzikich zwierząt, wprowadzając trochę zmian, tak aby np. zblizyć sie stanem awifauny do Łazienek Królewskich. I prosze nam nie wmawiać, że chcemy pod PKiNem rezerwat założyc...
litoria
2007-04-19, 22:30
ten atak na mnie to okropnosc.
Wujek Adam
2007-04-19, 22:45
Ufff...
Te bezeceństwa, które powypisywałaś to dopiero okropność
Nie czepiam się osoby, tylko wypowiedzi.
Pozdrawiam i zapraszam do ogladania parków.
Wujek Adam
Marfu
2007-04-19, 22:52
Precz ze sztucznym, prześwietlonym, wygrabionym, uporzadkowanym krajobrazem!



Krajobraz w parku zawsze bedzie sztuczny - to jest park i takim ma pozostac. Musza byc alejki, ławki itp. natomiast chodzi o to, aby - nie niszczac NIC z roli parku, stworzyc tam mozliwosci dla przyrody.
amikosik
2007-04-19, 23:14
A czy na tym seminarium będą urzędnicy odpowiedzialni za parki w Warszawie?
Czy będą tam firmy pielgnujące zieleń? Czy będą tam tylko studenci?
Marfu
2007-04-19, 23:16
Tego nie wiemy...
Wujek Adam
2007-04-19, 23:37
Chyba wkradło się pewne nieporozumienie, które teraz zaczyna procentować rozdźwiękiem w dyskusji. Mała próba uporządkowania tematu:
Po pierwsze: park parkowi nie równy, a i las lasowi nie równy.
Czymś innym jest park miejski - np. Park Dreszera, czy ten przy warszawskim ZOO, a czymś odmiennym przydworski parczek w stylu Arkadii czy Nieborowa. Wokół szlacheckich rezydencji powstawały parki w pewnym stylu i klimacie, z lazurytowymi alejkami, ciętymi fantazyjnie krzewami i drzewami, geometrią i osiami widokowymi, pełne rzadkich, ciekawych i egzotycznych roślin, a czasem i zwierząt. Tymczasem wielkopowierzchniowy park miejski jest w zasadzie inny. Czasami przypomina on nieco las - ze swym przyrodniczym składem gatunkowym i do pewnego stopnia samokształtującym się środowiskiem. Oczywiście nigdy nie będzie on lasem, ale możemy pozwolić, by choć po części pełnił takie funkcje: był ostoją dla roślin i zwierząt, które także mogą - i powinny - mieszkać w mieście. Chodzi o to, że Niemcy dostrzegli taką rolę swych parków. Nadal są w nich alejki i strzyżona trawa. Ale w pewnych fragmentach pozwala się przyrodzie na bardziej swobodny oddech: nie usuwa się tam zwalonych i próchniejących pni (zupełnie jak w lesie - a nawet w leśnym rezerwacie!), nie grabi liści i nie przycina "brzydkich" drzew. Nie chodzi o to, by teraz u nas wszystkie parki całkowicie zapuścić i pozwolić im zdziczeć, ale by dostrzec ich potencjalne możliwości i różnorodne funkcje, jakie mogą pełnić.
I w tym sensie krzyczę: precz ze wszechobecną symetrią, geometrią i uporzadkowaniem.
Spróbujmy pogodzić kilka kwestii. I własnie do tego się przymierzamy: do nowatorskiego, ekologicznego i przyszłościowego spojrzenia na parki miejskie - w odróżnieniu od angielskich ogrodów.
To samo tyczy się lasów. Mamy lasy gospodarcze nastawione na maxymalny pozysk drewna. Mamy laski sródpolne. Kompleksy leśne. Lasy zbliżone do naturalnych, czy objęte różnym stopniem ochrony. Nie wrzucajmy tego wszystkiego do jednego worka mówiąc, że w każdym parku powinno być tak i tak, a las to bezwzglednie to i tamto...
I jeszcze o gatunkach pochodzenia obcego. Zdecydowany sprzeciw. Przypomniejcie sobie króliki w Australi. zamysł był zacny, ale co z tego wyszło? Introdukowane organizmy mają tendencję do przekraczania barier, które w swej pysze i niewiedzy im wyznaczamy. Wydostają się na wolność i... no właśnie - i mamy problemy.
Ochłonąwszy nieco po tych liniach widokowych, bezdusznych, matematycznych symetriach nie zważających na żywą przyrodę i wizjach nowych rozpleniających się gatunków chyba dałem radę wypowiedzieć sie spokojniej?
Nieodmiennie pozdrawiający:
Wujek Adam
mender
2007-04-19, 23:58
Ja dorzucę jeszcze coś: otóż niezwykle ważne jest pozostawianie w parkach niezgrabionych liści i martwego drewna ze względu na wzbogacanie gleby w związki organiczne. To z kolei dobrze wpływa na kondycję drzew i zapobiega wiatrołomom... wałom i innym takim. Oczywiście nie mówię, że ich nie będzie, ale na pewno ubożenie gleby ma wpływ na zwiększenie podatności drzew na działanie warunków atmosferycznych.

Wszyscy mają rację, nie róbmy z parku lasu, ale i nie dajmy parkom się wyjałowić. Można znaleźć rozwiązania kompromisowe.
Wujek Adam
2007-04-20, 00:21
No proszę.
Ja w niegrabionych liściach i pozostawionym martwym drewnie widzę przede wszystkim bazę rozwojowa dla wielu drobnych istot, które są na poczatku łańcucha pokarmowego. Proste: nie ma martwego drewna i liści - nie ma owadów z tym związanych - nie ma owadów związanych z tymi pierwszymi (= jest ubogi świat owadów) - nie ma ssaków i ptaków owadożernych (= jest ich uboga reprezentacja). Vulgo: park jest do d..., - jest środowiskiem ubogim przyrodniczo.
A teraz dostrzegam i inne korzyści. Dzięki - to następny kamyczek do ogródka parkowych ekologów.
I w życiu nie stosujmy tych idiotycznych podsypek z kory pod drzewa! Zwykle jest to kora sosnowa - zupełnie od czachy - spoza parkowego środowiska! Zawleka się z nią przeróżne, niewłaściwe dla parkowego ekosystemu organizmy, zakwasza glebę i wogóle stosuje chyba tylko dlatego, że... ładnie wygląda.
Nie myślmy tylko o zaspokajaniu swych wrażeń wizualnych i estetycznych. Myślmy po prostu o PRZYRODZIE, a będzie dobrze.
PZDR!
Wujek Adam
SMUGA
2007-04-20, 07:21
a czymś odmiennym przydworski parczek w stylu Arkadii czy Nieborowa


Nie wydaje mi się, by Arkadia czy Nieborów były parczkiem przydworskim, są to raczej parki przypałacowe i dużo w nich chyba czasami maniery stylu francuskiego (choć akurat słowo "arkadia" oznacza pewien etap w tworzeniu sie stylu angielskiego.
I one faktycznie, są:
litoria
2007-04-20, 07:24
Niemcy dostrzegli taką rolę swych parków.



parki gdańskie również były dostrzeżone przez Niemcow - wieszano tam dezerterów i jeńców w czasie II wojny światowej.

wracajac do bezpieczenstwa. Dla mnie najwazniejszy jest czlowiek. Kto bedzie obchodzil ciemny las (nei park miejski) o duzej powierzchni znajdujacy sie w centrum? Takie miejsca beda sprzyjały napadom, rozbojom i gwaltom.

p.s. parki miejskie maja swoja historie i wydaje mi sie ze powinnismy ja szanowac.
Marinho Chagas
2007-04-20, 08:30
Parki miejskie stanowią system przyrodniczy miasta, składający się z właściwie dobranych geokompleksów. Pełnią funkcje przyrodniczą (klimatyczną, hydrologiczną i biologiczną). Musimy pamiętać, że pełnią także ważne funkcje pozaprzyrodnicze, np. wypoczynkową i estetyczną. Nie wspomne tu o korytarzach ekologicznych, sięgaczach (czyli drogach zasilania) itp., którymi powinno to być połączone ale bywa różnie i jest to kolejny szeroki temat. Na układ niektórych parków nie ma wpływu nasze pokolenie, a kiedys funkcjonowały inne kryteria.
Duże otwarte powierzchnie, z niską roślinnością krzewiastą, z rzadka drzewiastą mają istotny wpływ na ruch powietrza – przewietrzanie miasta. Nie zalegają tu spaliny. Zwarty drzewostan także ma wiele walorów – poza funkcja tłumienia hałasu, walory przyrodnicze. W zasadzie w każdym większym parku można stworzyć „dziką enklawe przyrody”, gdzie będą leżały kłody drewna, ściółka nie jest grabiona. Taka namiastka starego lasu – ale trzeba w tych miejscach umieścić tablice informujące o walorach tego pozornego nieładu. Pamiętać trzeba też o bezpieczeństwie ludzi.
Większa część parku powinna być jednak zagospodarowana i powinna pełnić funkcje pozaprzyrodnicze, kulturowe (pomniki, miejsca pamięci narodowej). Dla wielu ludzi o walorze estetycznym decydują kolorowe rabaty, koszona trawa, przycięte żywopłoty. I niech tak zostanie, przecież nie każdy musi być przyrodnikiem.
marioptak
2007-04-20, 09:27
czytając Wasze wypowiedzi tak naprawdę każdy z Was ma większą lub mniejszą rację
ale z przejrzystymi parkami "trawnikami i nic poza tym " to ja sie nie zgadzam
to nie park to "pole golfowe"
przedstawie Wam kilkadziesiąt fotek z mojego parku w Pruszkowie w którym od kilku lat wspólnie z wydziałem ochrony środowiska wdrażamy zasady zrównoważonego rozwoju i tak zwane zasady "parku nie tylko dla ludzi"
fotki będe wklejał stopniowo bo jest ich dużo
każda seria ma swój temat przewodni
zaczynam od części uporządkowanej
marioptak
2007-04-20, 09:32
Park Potulickich w Pruszkowie
na pierwszy rzut oka normalny park miejski "zadbany", wygrabiony, wykoszony
marioptak
2007-04-20, 09:37
ten kawałek znajduje się przy rzece Utracie również w parku Potulickich
widać już że zaczyna się robić dziko
marioptak
2007-04-20, 09:41
zaczyna się "puszcza" Park Potulickich
marioptak
2007-04-20, 09:44
starorzecze Park Potulickich
marioptak
2007-04-20, 09:47
granica "puszczy" i "ładu"
marioptak
2007-04-20, 09:57
różności Park Potulickich
marioptak
2007-04-20, 10:02
szuwary i trzcinowiska
fosa uniemożliwia dostanie sie do tego zakątka
marioptak
2007-04-20, 10:08
myślę że zdjęcia mówią same za siebie
to wszystko jest w środku miasta i ma sie całkiem nieźle
bardzo mi sie to podoba i w miare możliwości będe starał sie to zachować w taki stanie jak jest a być może jeszcze wspólnie z urzędem to ulepszymy
powiem szczerze, że ludziom bardzo podoba sie park i jeszcze nigdy nie słyszałem o nim złych opinni
sami zaczepiają mnie często w parku i chwalą nasze władze że tu tak pięknie dziko tyle zwierząt ptaszki śpiewają
jedna Pani powiedziała kiedyś że to istny cud
życze wszystkim gminom takich parków albo i lepszych bo da się to zrobic
i niech nikt nie mówi że to nie wykonalne
myslę że Park w Pruszkowie jest tego dowodem
aldona
2007-04-20, 14:23
mam pytanie do Jarka P. czy czerwone malowane kropki na drzewach w siedleckim parku coś znaczą bo wygląda mi to na złą wróżbę tak znakuję się drzewa do wy.....
Jarek P
2007-04-20, 15:22
mam pytanie do Jarka P. czy czerwone malowane kropki na drzewach w siedleckim parku coś znaczą bo wygląda mi to na złą wróżbę tak znakuję się drzewa do wy.....



Znaczą, ale to nie jest zła wróżba. Zaznaczone są drzewa do pielęgnacji za pieniądze Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Srodowiska.
GacOlka
2007-04-20, 16:20
Jeśli chodzi o Berlin - powiem szczerze ze nie przygladalam sie parkom pod tym katem, aczkolwiek, nie pamietam czy to bylo jeszcze w obebie Tiergarten, ale pamietam ze spore wrazenie zrobily na nas czaple siwe w srodku miasta (to bylo zreszta chyba calkiem niedaleko jakiejs normalnej ulicy).
Park w Pruszkowie - bardzo fajny - szukalismy tam z Marfu mandarynki jakies 2 lata temu, spiewala masa szuwarowego ptactwa, a w koronach drzew wilga gonila kukulke. Ta dzika czesc z rzeka ma potem swoje przedluzenie w parku "przyszpitalnym" w Tworkach - przyroda pewnie tez sluzy pacjentom.
marioptak
2007-04-20, 16:41

Park w Pruszkowie - bardzo fajny - szukalismy tam z Marfu mandarynki jakies 2 lata temu, spiewala masa szuwarowego ptactwa, a w koronach drzew wilga gonila kukulke. Ta dzika czesc z rzeka ma potem swoje przedluzenie w parku "przyszpitalnym" w Tworkach - przyroda pewnie tez sluzy pacjentom.


to prawda zaraz za toraki kolejki WKD jest kolejny park
co do mandarynki to jest ona od kilku lat w parku a nawet prawdopodobnie lęgowa
prowadze na ten temat obserwację i już dzisiaj moge stwierdzić że to fakt
widziałem pare mandarynek która wchodziła do skrzynki lęgowej powieszonej zeszłą jesienią
teraz obserwuję ptaki rzadziej
wydaje mi sie że samica jest teraz w okresie składania jaj
dlatego widuje je tylko sporadycznie
nie mam danych na temat lęgów tych kaczek w naturze i ciężko mi stwierdzić co kolwiek po zachowaniu
ale mam nadzieje że za jakiś miesiąc będe mógł pochwalić sie zdjątkami małych mandarynek
Marfu
2007-04-22, 21:19
Dwa lata temu, w okresie, kiedy jej tam z GalOlka szukalismy, była lęgowa - obs. samicy z piskletami...
Basior
2007-04-23, 09:09
Jeszcze jesli chodzi o Niemcy, zapewne takich parków jakie pokazał Namor jest wiecej, ale można znaleźć tez inne przykłady: http://www.gajanet.pl/article.php3?id_article=484
kania ruda
2007-04-25, 14:53
Jeśli chodzi o Berlin - powiem szczerze ze nie przygladalam sie parkom pod tym katem, aczkolwiek, nie pamietam czy to bylo jeszcze w obebie Tiergarten, ale pamietam ze spore wrazenie zrobily na nas czaple siwe w srodku miasta (to bylo zreszta chyba calkiem niedaleko jakiejs normalnej ulicy).



to chyba normalne, ja widzialam dwie czaple siwe, łyski i krzyzowki w centrum Kopenhagi nad pewnym kanałem.

widzialam tam rowniez stada (po kilkadziesiat sztuk) jeleni (lub reniferow) wypasajace sie w parku na obrzezu kopenhagi - wszystko jest mozliwe
Jarek P
2007-04-26, 07:54
widzialam tam rowniez stada (po kilkadziesiat sztuk) jeleni (lub reniferow) wypasajace sie w parku na obrzezu kopenhagi - wszystko jest mozliwe



Njaprawdopodobniej były to daniele - często hoduje się je jako zwierzęta ozdobne.
kania ruda
2007-04-26, 08:48
Njaprawdopodobniej były to daniele - często hoduje się je jako zwierzęta ozdobne.



mozliwe,
Marfu
2007-04-27, 14:53
Na seminarium byliśmy, i jest juz krótka aktualnosc

sorry, ze bez zdjec - jak ktos moze poratowac dwiema fotkami warszawskiego parku, bede wdzieczny. Niestety Basior wyjechal...
kania ruda
2007-04-27, 15:28
przydaloby sie ta aktualnosc wrzucic tez na strone glowna.
Marfu
2007-04-27, 19:01
Brakuje mi fotki z warszawskiego parku...
Basior
2007-11-20, 16:31

Berlin - miasto parków przyjaznych naturze
prof. dr hab. Maciej LUNIAK, Muzeum i Instytut Zoologii PAN
2007-11-19, ostatnia aktualizacja 2007-11-19 22:12

Berlin bije Warszawę na głowę nie tylko w takich dziedzinach jak imponująco sprawny transport miejski, planowanie przestrzeni. Wzorem dla warszawy powinny być także berlińskie parki i skwery. Bo w stolicy Niemiec wyjątkowo dbają o zieleń

Udział miejskich terenów zielonych w ogólnej powierzchni Berlina (ok. 11 proc.) jest podobny jak w Warszawie (ok. 10 proc.), jednak oba miasta różnią się znacznie jakością zieleni. W Berlinie utrzymanie zieleni miejskiej jest bardziej ukierunkowane na wspomaganie bujności i "samodzielności" przyrody, podczas gdy nasi ogrodnicy wolą otwarte przestrzenie i ograniczanie natury intensywnymi zabiegami. Lepsza jest tam też komunikacja z publicznością. Oto najbardziej widoczne przykłady tych różnic:

• W Berlinie parki, skwery, nawet parkingi na ogół otoczone są wysokimi żywopłotami dla stworzenia zamkniętej zielonej przestrzeni. Wszędzie jest dużo krzewów i pnączy. Ta bujna zieleń produkuje tlen i jest siedliskiem zwierząt. U nas standardem są gładkie trawniki z kolumnami drzew, prawie bez piętra pośredniego, co jest bliższe afrykańskiej sawannie niż naszej przyrodzie.

• Opadłe liście wygrabia się tam tylko na alejkach i odkrytych trawnikach, a pod drzewami i krzewami ściółka jest pozostawiana, co użyźnia glebę i sprzyja faunie. Dlatego też rzadko stosuje się podsypkę z kory drzewnej, która jest substancją „martwą” i obcą dla przyrody parku. Warszawskie parki są wielkim nakładem kosztów „wydrapane” do ostatniego listka, co wyjaławia i wysusza glebę, szkodzi faunie, zamiast ściółki sypie się powszechnie korę drzewną.

• Trawniki w Berlinie są koszone dużo rzadziej niż u nas, a na znacznych przestrzeniach zadrzewionych nie robi się tego wcale. Są to więc często kwitnące łąki, a miejscach cienistych rozwija się trwałe naturalne runo. W Warszawie stałym widokiem są wyjące kosiarki, które niszczą wszystko, co żyje w trawie. Podobnie specjalnością (niechlubną!) Warszawy są drzewa ociosane z gałęzi albo martwe, także wygolone krzewy. W Berlinie zamiast koszenia i wycinania intensywnie podlewa się, czego nie widać w Warszawie.

• Brzegi parkowych stawów i sadzawek Berlina na ogół mają charakter naturalny, rzadko są utwardzane, spotyka się leżące przy brzegu pnie drzew, które służą ptactwu wodnemu. U nas zbiorniki wodne mają często betonowe nie tylko brzegi, ale też dno, a przyjęta praktyka „czyszczenia” przez spuszczanie wody pozbawia je wszystkiego, co żyje (np. traszek, żab, ryb).

• W ustronnych zakątkach niektórych parków Berlina wyznacza się specjalnie oznakowane ostoje przyrody, tam (zresztą nie tylko tam) często zostawia się pnie powalonych drzew, a z martwych gałęzi formuje przeszkody utrudniające dostęp publiczności i psów. Można to widzieć m.in. w śródmiejskim Tiergarten koło kompleksu ambasad państw skandynawskich. Kłody drzew są też często wykorzystywane jako krawężniki alei parkowych. To wszystko znakomicie służy przyrodzie parków i szkoda, że u nas nie stosuje się takich rozwiązań.

• W parkach Berlina jest więcej informacji dla publiczności, ale są one krótkie i komunikatywne. Przy wejściu do parku jest najczęściej znak: „Teren przyrody chronionej prawem”, co uświadamia i zobowiązuje publiczność, której zostawia się jednak dużo swobody. Przykłady innych napisów: „To trawnik do leżenia, nie grać w piłkę”, „Rowerzyści ustępują pieszym”, „Jak jest ślisko - wchodzisz na swoją odpowiedzialność” (to samo z wchodzeniem na lód). Często też spotyka się drzewa oznaczone jako pomniki przyrody - jest przy nich tablica z wiadomościami o tym gatunku i dlaczego ten okaz uznano za pomnik.

• Place zabaw dziecięcych są tam na ogół skromniejsze od urządzanych ostatnio u nas. Natomiast w niektórych parkach dzieci mają inny rodzaj atrakcji - niespotykanej w Warszawie. Są to zagrody ze zwierzętami gospodarskimi jak kozy, świnie, owce, osły, a nawet lamy, także ptactwo domowe. Zawsze przy tych zagrodach jest pełno dzieciaków, co świadczy, że trafiono tu w zapotrzebowanie miejskiej publiczności. Natomiast nie ma tu zwyczaju karmienia dzikich ptaków w parkach, dzięki czemu nie ma problemów ze skupiskami kaczek i przymarzającymi do lodu łabędziami. Jak ktoś chce, to karmi ptaki, ale w swoim ogrodzie.

Ten przyjazny przyrodzie charakter parków w Berlinie sprawia, że są one tańsze w utrzymaniu, bo przyroda dba o siebie sama, a walka z nią jest zawsze kosztowna. Są też one lepsze dla miasta jako wydajniejszy natleniacz i bogatszy rezerwuar bioróżnorodności. I chyba też publiczność woli bujną, naturalną zieleń od wygolonych trawników z ociosanymi kikutami drzew. Dzięki temu w parkach Berlina jest pełno słowików, które w Warszawie stały się już rzadkością.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna



http://miasta.gazeta.pl/w...62,4687604.html
Forum o fotografi przyrodniczej i fotografi makro
nowy mechanizm WPR mogący zagrozić polskiej przyrodzie
Zarządzenie ws form ochrony przyrody na obszarze m. st.
Zasady gry strategicznej "Ochrona Przyrody w Lasach""
GRA STRATEGICZNA - OCHRONA PRZYRODY W LASACH - ZASADY
Szkolenie Strażników Miejsc Cennych Przyrodniczo n. edycja
czy wsparcie zalesiania gruntów rolnych szkodzi przyrodzie?
  • czynniki niecenowe
  • telefon zaufania bytom
  • apartamenty;prywatne;w;krakowie
  • przepisna naleB6niki
  • porod po terminie a l4 i macierzynskie
  • Archiwum tematów z for dyskusyjnych • Index